Do kolizji doszło na drodze osiedlowej. Po obydwu stronach tej drogi usytuowano parkingi. Miejsca postojowe zostały wyznaczone znakami poziomymi. Zgodnie z oznakowaniem pojazdy powinny być  ustawione prostopadle do krawędzi jezdni.

Pan A. wjechał na parking i ustawił swój samochód tyłem do krawędzi jezdni. Na parkingu po drugiej stronie drogi, dokładnie naprzeciwko, stał samochód Pana B również zaparkowany tyłem do krawędzi jezdni.

Tak się zdarzyło, iż obydwaj Panowie w tym samym czasie postanowili wyjechać z miejsc parkingowych. Pan A. sprawdził, że po jezdni na którą ma zamiar wjechać nie poruszają się żadne inne pojazdy, którym musiałby ustąpić pierwszeństwa i rozpoczął manewr cofania w celu wjechania na jezdnię. Pan A. uznał, iż zaparkowany po przeciwnej stronie pojazd mu nie zagraża i całą uwagę skupił na obserwacji jezdni.

W tym samym czasie Pan B. sprawdził, że po jezdni na którą będzie wjeżdżał nie jadą pojazdy,  którym musiałby ustąpić pierwszeństwa i rozpoczął manewr cofania w celu wjechania na jezdnię. Pan B. uznał, iż zaparkowany po przeciwnej stronie pojazd mu nie zagraża i całą uwagę skupił na obserwacji jezdni.

W takich okolicznościach pojazdy ruszyły, dojechały do połowy szerokości jezdni i zderzyły się centralnie tylnymi częściami. Huk był duży. Wskutek kolizji obydwa samochody zostały uszkodzone. Tylne lampy popękały, a zderzaki zostały porysowane i powgniatane.

Panowie zgodnie uznali, iż obydwaj nie zachowali szczególnej ostrożności przy cofaniu i są współwinni spowodowania kolizji pojazdów. Pan A. nie zauważył, że Pan B. rozpoczął cofanie. Natomiast Pan B. nie zauważył, że Pan A. rozpoczął cofanie.

Kwestia odszkodowania.

Pan A. zgłosił szkodę w swoim pojeździe do ubezpieczyciela Pana B. Natomiast Pan B. zgłosił szkodę w swoim pojeździe do ubezpieczyciela Pana A.

Każdy z Panów otrzymał odszkodowanie pomniejszone o 50% stosownie do stopnia swojego przyczynienia do powstania szkody i zawinionego działania drugiego uczestnika kolizji.

Nie ma podstaw do kwestionowania tezy, iż w opisanej sytuacji kierowcy w równym stopniu przyczynili się do powstania zdarzenia i prawidłowo każdemu z nich zmniejszono odszkodowanie o 50%. Gdyby jednak sytuacja nie była tak oczywista, a stopień zawinionego działania lub zaniechania kierowców nie byłby taki sam, to odszkodowanie powinno być ustalone z uwzględnieniem faktycznego stopnia przyczynienia się każdego z kierowców do powstania kolizji. Ustalanie odszkodowania w sytuacji przyczynienia się obydwu kierowców do powstania szkody często bywa kwestią sporną, gdyż określenie przyczyn kolizji wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu rekonstrukcji zderzeń pojazdów oraz umiejętności interpretacji przepisów prawa o ruchu drogowym.

Odwołuj się.

Jeżeli poszkodowany uważa, iż ubezpieczyciel uwzględnił zbyt duży stopień jego przyczynienia do powstania szkody i przez to zostało zaniżone odszkodowanie warto odwoływać się od decyzji ubezpieczyciela i konsekwentnie domagać się zapłaty należnego odszkodowania. Warto również skorzystać z pomocy radcy prawnego doświadczonego w sporach ubezpieczeniowych, który będzie reprezentował osobę poszkodowaną w postępowaniu likwidacyjnym przed ubezpieczycielem, a następnie w ewentualnym sporze sądowym. Jeśli w związku z zaniżeniem odszkodowania potrzebujesz profesjonalnej pomocy prawnej zapraszam kontaktu.