W ciągu ostatnich kilkunastu lat dużą popularnością w Polsce cieszyły się tzw. polisolokaty. Ubezpieczyciele i pośrednicy finansowi oferowali je jako produkty długoterminowe i bezpieczne, gwarantujące niemalże pewny zysk oraz pozwalające uniknąć tzw. „podatku Belki”.

Rzeczywistość okazała się natomiast zupełnie inna.

Wraz z upływem czasu środki finansowe gromadzone na polisolokatach nie tylko nie przynosiły zysku, ale zaczęły maleć. Okazywało się również, że środki gromadzone w ramach polis były inwestowane przez ubezpieczycieli w szerzej nieznane fundusze inwestycyjne, które nie były notowane na światowych giełdach.

Przeważnie dopiero w takich realiach posiadacz polisolokaty dowiadywał się, że wypowiedzenie umowy łączy się z obowiązkiem zapłaty tzw. opłaty likwidacyjnej. W pierwszych latach trwania umowy opłata likwidacyjna wynosiła niemalże 100% zgromadzonych środków, z każdym kolejnym rokiem zmniejszała się o kilka procent. Posiadacze polis stojąc przed wyborem kontynuacji umowy i dalszej utraty pieniędzy, decydowali się na wypowiedzenie umowy i tym samym utratę części zgromadzonych środków tytułem opłaty likwidacyjnej.

Co w takiej sytuacji? Czy opłaty likwidacyjne są zgodne z prawem?

Pod względem prawnym polisolokata to umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Jest to umowa o charakterze mieszanym posiadająca cechy zarówno typowej umowy ubezpieczenia na życie, jak produkto inwestyjno-oszczędnościowego.

Umowa jako taka jest zgodna z prawem, za niedozwolone należy uznać jej postanowienia warunkujące możliwość wypowiedzenia umowy od obowiązku zapłaty wygórowanej opłaty likwidacyjnej. W ciągu ostatnich kilku lat zarówno Rzecznik Finansowy, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a przede wszystkich sądy opowiedziały się po stronie posiadaczy polisolokat.

Sąd Najwyższy w Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r. sygn. akt I CSK 149/13 wskazał, iż: Postanowienie ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, przewidujące, że w razie wypowiedzenia umowy przez ubezpieczającego przed upływem 10 lat od daty zawarcia umowy, ubezpieczyciel pobiera opłatę likwidacyjną powodującą utratę wszystkich lub znacznej części zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego środków finansowych, rażąco narusza interesy konsumenta i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w świetle art. 3851 zdanie pierwsze k.c.

Konsekwencją uznania za niedozwolonego danego postanowienia umowy jest jego nieważność. Jeśli zatem ubezpieczający wypowiedział umowę, a ubezpieczyciel zatrzymał część zgromadzonych środków jako opłatę likwidacyjną, to można dochodzić od towarzystwa ubezpieczeniowego zwrotu bezprawnie zatrzymanych środków.

Chcesz uzyskać zwrot opłaty likwidacyjnej? Jeśli tak zapraszam do kontaktu. Kancelaria prowadzi sprawy o zwrot nienależnie pobranych opłat likwidacyjnych z terenu Trójmiasta i okolic.